Karolina i Marcin – w rytmie rock’n’rolla!!!

Karolina i Marcin ucieszyli mnie ogromnie już trzy razy! Pierwszy raz, kiedy zapowiedzieli, że chcą cały reportaż w klasycznej czerni i bieli. Miód! 🙂 Drugi raz to była muzyka na ich weselu – żadnych hop-siopów i majteczek w kropeczek nie było. Rządził rock’n’roll przyprawiony od czasu do czasu takimi smaczkami jak np. Leonard Cohen czy Martyna Jakubowicz. No i trzeci raz – ich pomysł na plener! Zupełnie rock’n’rollowo odjechany! Ale to jeszcze nie dziś…

1 Comment

  1. ooo-ostatnie! ode mnie brawa! i pierwsze dobrze skomponowane, bogate wizualnie. i moment symetrycznego znaku pokoju świetnie uchwycony.

Dodaj komentarz