Aga i Wojtek – fotoreportaż ślubny, sesja plenerowa

Agnieszka i Wojtek swój najpiękniejszy dzień (dotychczasowy, bo wierzymy, że będą jeszcze piękniejsze) mieli 16 maja. A my w nawale kolejnych ślubów, kolejnych par, zajęci obrabianiem zdjęć ślubnych już prawie zapomnieliśmy o ich zdjęciach, kiedy to właśnie Wojtek przysłał nam niezwykle miły list dotyczący naszej pracy! 🙂 Cytuję poniżej fragment:

Witamy 🙂
Cóż, zabieramy się do tego od dłuższego czasu, ale zabieganie, zabieganie, itd… 🙁 Możemy jedynie przeprosić za to ociąganie się. No ale się udało wreszcie 🙂

Najpierw krótko: Absolutnie się nie zawiedliśmy 🙂 Począwszy od formy współpracy – czyli reportażu, nieingerowania w wydarzenia, praca dla mniej spostrzegawczych (Aga;-)) niezauważalna, bo o to nam przecież chodziło. Poprzez ilość naprawdę fajnych zdjęć i uchwyconych momentów, kilku absolutnie świetnych, skończywszy na jakości albumu. No i Agnieszka stwierdziła, że jest fotogeniczna i chętniej będzie mi teraz włazić przed obiektyw.

Teraz trochę dłużej:
– opinia Agnieszki – „Są magiczne i wyjątkowe. Oddają emocje, radość i szczęście. Stanowią niezwykłą pamiątką i kilka z nich z pewnością zawiśnie na ścianie pokoju. Wszyscy, którzy dotąd oglądali podkreślają, że są inne niż te zazwyczaj oglądane. I na pewno tysiąc razy lepsze niz jakiś tandetny film 😉 Fantastyczne było dla mnie to, że po godzinie spędzonej u kosmetyczki przestał mi obiektyw przeszkadzać, w czasie dalszych przygotowań stał się ciekawą przygodą, a potem w ogóle przestałam go dostrzegać i później oglądając zdjęcia dziwiłam skąd wzięły się te wszystkie świetne ujęcia 😉 I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz – relacje między nami (mną) a Jackiem znacznie ułatwiające i uprzyjemniające współpracę, Szczególnie dziękuję za odstresowywanie mnie – bardzo pomogło…”
– Wojtek – muszę stwierdzić, że czerń-biel i sepia są naprawdę klimatyczne i często dodają jakiegoś innego wymiaru zdjęciom i że nam się proporcje ilościowe zdjęć w kolorze i moment użycia tych środków bardzo podobał. Zdjęcia z przygotowań – jedyna dla mnie okazja zobaczenia co ta moja panna młoda tam wyprawiała (jedno takie z rękami w górze u kosmetyczki świetne). Fajne wykorzystanie luster (małe lusterko + to z welonem bomba), szerokokątnego, babci Agnieszki, dzieciaków. Zbrojenie się w suknię i buty można odczuć jakby się tam było (akcja, akcja…). Dalsze etapy uroczystości – kilkanaście perełek jest (za dużo wymieniania, zresztą po co?), nawet kościół wygląda lepiej niż w rzeczywistości, tylko ze mną się nie udało (na szczęście zazwyczaj Żona poprawia wizualnie zdjęcie) 😉 Co do kwestii sprzętowych – jakość przy ISO2000 robi wrażenie (ziarno bardzo przyjemne jak dla mnie 🙂 )… Jako biednego studenta, patrząc na moje sony dsc-h7 i jego raczej kiepskie osiągi (ISO200 już nieprzyjemne raczej, chociaż i w dobrym oświetleniu czasem dziwne rzeczy wyprawia…), lekko zżera mnie zazdrość 😉 Sala – fajnie ujęta, świetne oświetlenie tortu (tu muszę wspomnieć o moim niestrudzonym wujaszku, który walił lampą błyskową z tego swojego pstrykacza i „troszkę” przeszkadzał, ale na szczęście jakoś się udało…). Co do pleneru już pisaliśmy – fajnie wyszło jak na warunki, dziękuję za gratis mojego ulubionego w wersji sepia 🙂 Suming up – ilość zdjęć, których nieobecność na płycie byłaby bez żadnej straty da się policzyć na palcach jednej ręki, tych które mnie absolutnie oczarowały to palce z co najmniej wszystkich moich kończyn…

Jednym słowem warto było, dziękujemy za świetne zdjęcia i miłą współprace 🙂

Agnieszko i Wojtku! My też Wam bardzo dziękujemy! Na pewno nigdy też nie zapomnimy naszej wspólnej sesji plenerowej, która choć zaczęła się niemiłą przygodą, to potem udało się Wam (mamy nadzieję, że choć trochę dzięki nam) zapomnieć o wszystkim, co wtedy nie było już istotne! 🙂

Kilka moich ulubionych zdjęć ze ślubu Agnieszka i Wojtka. A jakby ktoś narzekał, że zbyt szaro-buro, to na osłodę kilka kolorowych zdjęć z sesji plenerowej – zapraszamy!

Agnieszka i Wojtek przysłali nam też krótki filmik z niezwykle podniosłego momentu, tj. otwierania paczki, zawierającej album ślubny! Jeśli kto ciekawy, niech włoży nos do kawy, a jak go tam nie znajdzie to niech zaglądnie tutaj. Agnieszko i Wojtku – bardzo Wam dziękujemy! 🙂 Do zobaczenia i wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz