Natalia i Maciek, czyli nie ma tego złego…

Zaczęło się pechowo, bo i fotograf był nie ten, co miał być i potem plener też nie tam, gdzie miał być,  a w końcu sesje były dwie i chociaż na jednej komary chciały nas zjeść żywcem, to i tak się udało! Ale na szczęście wszystko to razem doszło do miłego zakończenia! Natalio i Maćku – bardzo, bardzo Wam dziękuję za miłą współpracę i przede wszystkim cierpliwość! Naprawdę Wasz ślub będę wspominać jako jedno z najcieplejszych i najmilszych doświadczeń w mojej pracy. Ale czy to w ogóle można nazwać pracą, kiedy ma się do czynienia z tak miłymi i ciepłymi ludźmi? 🙂 Bardzo serdecznie Was tą drogą pozdrawiam! Agnieszka.

Kilka moich ulubionych zdjęć ze ślubu Natalii i Maćka i dwa z pierwszej sesji plenerowej. Pozostałe może kiedyś, jak znajdziemy na to wszystko więcej czasu.

Chcę jeszcze podziękować naszym przemiłym znajomym Ani i Piotrowi, dzięki którym moja współpraca z Natalią i Maciejem była możliwa 🙂

4 Comment

  1. Domin says:

    bardzo ładne klatki, szczególnie ostatnia świetna 🙂 pozdr

  2. Bardzo ładnie! Szczególnie parasolki, ryż i serducha! 🙂 To moje typy 😀 no i plener bardzo sympatyczny!

  3. Wyjście z kościoła rewelacyjne

  4. […] w tej samej kategorii, miejsce 12 – zdjęcie ze ślubu Natalii i Maćka, których zdjęcia już pokazywaliśmy – Natalia i Maciej, zdjęcia ślubne. […]

Dodaj komentarz