Katarzyna + Marek – sesja ślubna, średni format czyli Mamiya daje radę!

Pamięta ktoś jeszcze zapach wywoływacza o poranku? Wrażenie jakie sprawia odbitka na papierze barytowym? Prawdziwa odbitka, nie jakiś tam wydruk. Warto czasami sięgnąć do klasyki, do tradycji fotografii. Krótka seria z jednej tylko rolki, którą zrobiliśmy w czasie sesji plenerowej Kasi i Marka. Niestety w cyfrowej prezentacji, jak ktoś chce pomacać baryt, prawdziwy papier, to zapraszamy na prezentację do naszego studia – ul. Zakopiańska 73, Kraków. A Kasi i Markowi dziękujemy ogromnie za cierpliwość i w oczekiwaniu na sesję i w czasie sesji – bo aparat Mamiya 67PRO-S wymaga cierpliwości zarówno od fotografa jak i modeli – oraz za cierpliwość w oczekiwaniu na wyniki tejże! Ale już niebawem! Zapraszamy.

Dołącz do nas na Facebook

Sesja ślubna średni format mamiya

Sesja ślubna średni format mamiya

Sesja ślubna średni format mamiya

Na naszym blogu znaleźć można też kilka zdjęć, do których posłyżył Kiev 88 – tutaj: Kiev, sesja ślubna, średni format – zapraszamy!

3 Comment

  1. czym sie rozni „S” od PRO II? Mam ten drugi. w kazdym razie piekne cacko i uwielbiam tym robić zdjecia, a na same negatywy moge patrzec godzinami 🙂

  2. Iwona says:

    Moje gratulacje, tworzenie fotografii w oparach utrwalacza, daje metafizyczne przeżycia, a potem baryt kąpiący się godzinami w kuwetach…
    Tęsknię za tym.
    Fajnie, że przemycacie tradycyjną fotografię w wasze projekty. Reszta też mi się podoba, nie szafujecie kolorem, fotokrafie są delikatne i subtelne.
    ps. Wiecie,że barytowana odbitka, może wisieć na ścianie przez 120 lat i nie wyblaknie?

  3. jacek says:

    Bardzo dziękujemy za komentarz i miłe słowa 🙂

Dodaj komentarz